Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 659 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

7 lat istnienia blooga, Nowy Rok!

środa, 31 grudnia 2014 19:14

kilka dni temu obchodziłam siódmy rok prowadzenia blooga. Niesamowite jak ten czas leci! Skończyłam ostatnio malować obraz, zaczęłam tworzyć kolejne, Sylwester, bardzo ważny! Po raz pierwszy spędzę go z moją ukochaną mamą :) Poza tym, dzisiaj bardzo udany dzień... nie będę się wdawać w szczegóły haha. :D Szczęśliwego Nowego, dla wszystkich Was i do zobaczenia już niedługo w Nowym, 2015 roku! 



ilość komentarzy (10) | dodaj komentarz do wpisu

Święta, Święta, po.

piątek, 26 grudnia 2014 18:46

dzisiejszy dzień - bardzo ważny! Poznałam swoją babcię i kuzyna. Okazało się zresztą, że go kojarzę - znajomy znajomego i koleżanki. Mam zdjęcie taty - wisi na lodówce. Widoczne podobieństwo. Wczoraj chłopak mojej młodszej siostry oświadczył się jej, bardzo się cieszę :) wizyta w jego domu przebiegła przyjemnie, nigdy w życiu chyba tyle nie zjadłam :) Strasznie się cieszę! Zaczęłam z mamą mieszkać na dobre, co uważam za aspekt bardzo pozytywny i dobrze wpływający na przyszłość, bliższą i dalszą. Finansowo kuleję strasznie, mam nadzieję, na jakąś pracę od stycznia. Nie mam co liczyć na górnolotne finanse, ale lepiej cokolwiek niż nic. Prawdopodobne, że wrócę na studia, jednak dopiero w połowie przyszłego roku. W kwestii zdrowia, muszę się w końcu wybrać do lekarza, jak i zarejestrować na wizytę w szpitalu w celu pozbawienia mnie "resztek" po drutach w ręce. Nie mam czasu na odwiedzanie blogów, nadrobię wszystko w bardziej wolnej chwili. Jeszcze napiszę, chciałam zdjęcie dodać :) pozdrawiam Was Kochani, dziękuję za komentarze, i poproszę jeszcze więcej!



ilość komentarzy (9) | dodaj komentarz do wpisu

nowe, inne, lepsze Święta.

wtorek, 23 grudnia 2014 22:30

w tym roku po raz pierwszy spędzę Święta z moją mamą, z którą odnalazłyśmy się w marcu bieżącego roku po 20-stu paru latach. Jest to niesamowity czas, choć wkurzam się niesamowicie z różnych powodów, które wciąż nie pozwalają mi swobodnie oddychać. Nie ważne. Dodatkowo będzie z nami Mielonka, przyjaciółka, której nie widziałam od pamiętnej operacji złamanej ręki, dzięki kursowi paralotniarstwa. Cieszę się niesamowicie, wkurzam się przeokropnie, padam z nóg, ale jest przemiło. Trochę mam mieszane uczucia, ale jedynie na płaszczyźnie psychicznej, moja głowa dzisiaj mnie zawodzi. Cieszę się, że Mielonek jest z nami, wspaniała osoba, której zawsze brakuje jak musi wracać do siebie. Mam jednak cichą nadzieję, że wróci do naszego miasta... nic nie jest niewykluczone ;) poza tym, wiele nowości nie było, choć parę postępów, o których nie będę na razie wspominać... dzisiaj Chrystusowy dzień, a Wam życzę Wesołych i Pogodnych Świąt. Buziaki!



ilość komentarzy (8) | dodaj komentarz do wpisu

codzienne refleksje.

poniedziałek, 15 grudnia 2014 23:18

Staliśmy w punkcie zwrotnym. Półśrodki nic nam nie dały.

 "Wielka Księga" AA; "Doktor Sen" Stephen King.

 

25 dni i wiele szczęścia. więc w innym terminie, nie mam wiele czasu :) ale udaje się, wszystko już nie tyle co zaczyna się układać, jak układa się naprawdę. :) od jutra kolejne radości. 

 

fotka na dokładkę, gdyż dawno nie było, a to jedna z nielicznych, która osobiście mi się nawet podoba. :) przed Świętami jeszcze napiszę, trzymajcie się ciepło :)

 

DSC_0948_20141213225147851.jpg

 



ilość komentarzy (7) | dodaj komentarz do wpisu

wiesz, to się naprawdę sprawdza.

poniedziałek, 08 grudnia 2014 21:40

wiecie co, napisałam coś, zrobiłam coś. Działanie, działanie. Nie myślenie. 

 

chwila kontemplacji, kiedy tworzyłyśmy tamtą chwilę, a z nieba spadał w nas chłód. Historia, którą nikt nie miał prawa powtórzyć, nieprawidłowości się zdarzają, ale przeznaczenie nie bywa przypadkowe. Metafizyka, siła przyciągania, karma - szczęście, które wraca do Ciebie zwielokrotnione, jeżeli powierzysz swoją duszę Bogu, jakkolwiek go pojmujesz; może istnieć w człowieku, do rzeczy materialnych nie powinno się przywiązywać. Drzewo, na które dziś patrzyłam i uderzenie wspomnienia sprzed lat. Siedziałam wtedy tam, przepełniona wulgaryzmami, choć wciąż z nadzieją, jak teraz. Chłód, choć mniejszy, przytulał spadając zupełnie jak dziś, gdy wracałam myślami w to miejsce. I widziałam wiele, przejrzałam i zobaczyłam w końcu coś, na co czekałam, nie wiedząc nawet, że na to czekam. Wtedy nie było rzeczy, choć chciałam, by były. Zeszyt leżał drżąco na kolanach, i powstawały pierwsze wersy leciwych rozdziałów, które mimo wszystko emanowały szczerością i ewoluowały wielokrotnie. Mój umysł jednak niestety zajął się chorobą, jak las ogniem w suszę. Nie myślałam, że istnieje powrót; zresztą dla mnie nie istniał. Dzisiaj, około czterech lat później, myśląc o ósmym spotkaniu, tym sam dniu miesiąca i osiemnastym dniu radości znowu, po długiej przerwie wróciłam. Uduchowienie nie musi przejawiać się w religii, czy czymś sprecyzowanym. Codzienność istnienia. 

 



ilość komentarzy (4) | dodaj komentarz do wpisu

wtorek, 27 czerwca 2017

ile osób odwiedziło:  2 013 567  

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz proszę na maila: tamas.shane@gmail.com

podsumowanie na pod koniec dygresji

ile osób odwiedziło: 2013567
ilość moich wpisów:
  • liczba: 403
  • komentarze: 13726
żyję tutaj dopiero : 3471 dni

dopisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: