Bloog Wirtualna Polska
Są 1 267 742 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

rozmyślnie.

środa, 23 lutego 2011 10:50

Myszka się wprowadza pod koniec tygodnia :) Nareszcie razem :) a u mnie, jak to u mnie, rodzice zaczynają mieć jakieś problemy - zastanawiam się o co może im tym razem chodzić. Ponoć mają dla mnie jakąś ważną wiadomość i są ciekawi mojej reakcji. Chyba nie mam ochoty jej słyszeć. Muszę w końcu pojechać do Igorka, nie widziałam go trzy tygodnie i strasznie się stęskniłam. W pracy, jak w pracy udręka i nuda. W zasadzie chce mi się żyć :)



ilość komentarzy (5) | dodaj komentarz do wpisu

walentynkowo i dziś.

wtorek, 15 lutego 2011 10:15

Byłyśmy w Walentynki u Myszy w mieście, konkluzją czego było przywiezienie Nestea, czyli jej kochanej suczki rasy "Sznaucer". Ogólnie większość godzin Walentynek spędziłyśmy w aucie.

A dziś do studia tatuażu.



ilość komentarzy (0) | dodaj komentarz do wpisu

11.o2.2o11r. oświadczyny - Mandarin Duck, Opole.

niedziela, 13 lutego 2011 20:48

Za szybko, wiadomo. Ale całkowicie szczerze i wiem, że do końca życia. Zaręczyłyśmy się w restauracji Mandarin Duck w Opolu. Wszyscy nam gratulowali, a z tego, co zauważyłam, były to pary tylko heteroseksualne i o wiele starsze towarzystwo od nas ;)

A wczoraj byłyśmy w h2o we Wrocławiu, w branżówce. Tylu homoseksualistów naraz w jednym miejscu dawno nie widziałam. Przewaga par męskich, ale w sumie nie miało to dla mnie znaczenia :) Wróciłyśmy do Opola o 6 rano.

 



ilość komentarzy (4) | dodaj komentarz do wpisu

...by spalić mnie w słońcu.

niedziela, 06 lutego 2011 21:41

She's like the wind through my tree
She rides the night next to me
She leads me through moonlight
Only to burn me with the sun
She's taken my heart
But she doesn't know what she's done


Feel her breath on my face
Her body close to me
Can't look in her eyes
She's out of my league
Just a fool to believe
I have anything she needs
She's like the wind



ilość komentarzy (4) | dodaj komentarz do wpisu

nie no no! :D

niedziela, 06 lutego 2011 20:29

muszę się pochwalić, normalnie muszę.



ilość komentarzy (2) | dodaj komentarz do wpisu

k.

sobota, 05 lutego 2011 13:21

jak zwykle nie słucham samej siebie. Przecież to powinno być logiczne - na pierwszym spotkaniu nie powinno do niczego dojść, nawet pocałunki nie winny być wskazane. Sączyłyśmy piwko (jednak darowałyśmy sobie kolację), oglądałyśmy jakiś nowy serial podobny do L World i wyszło samo z siebie. Świetnie się dogaduję z K. I oczywiście mam obawy, czy powinnam się angażować. Nie chcę ranić i być raniona, ale to wszystko jest tak cudne, że chyba emocje biorą górę. Nie chcę niczego żałować. Ostatnio dopiero co pisałam, że dobrze mi samej ze sobą, ale jednak brakowało mi tego, co daje mi K. Pożyjemy, zobaczymy... zaraz idziemy na zakupy, w tango Opole!



ilość komentarzy (1) | dodaj komentarz do wpisu

degustacja.

piątek, 04 lutego 2011 16:33

wieczorem mam się spotkać z KOBIETĄ. 28 lat, mieszka właściwie niedaleko. Pisałyśmy przez moment na ISie, na gg, sms... przyjedzie do Opola. Z jednej strony jestem ciężko przestraszona, z drugiej strony cieszę się. Za tydzień miną cztery miesiące, od momentu, kiedy rozstałyśmy się z Olą. Mam przygotować coś na kolację, problem w tym, że nie mam pojęcia co to ma być :D zdam się więc na swój talent twórczy i zamówię coś na dowóz :D może sushi. Albo naleśniki wytrawne zrobić? I wino? Tak czy inaczej, od początku dnia trwają generalne porządki w mieszkanku. Czysto, romatycznie i przyjemnie. Prawdopodobnie zostanie do jutra, albo jeszcze dalej. Naprawdę się cieszę, że mam "randkę". Pozwiedzamy Opole.

Kurczę, co mam ugotować???

 



ilość komentarzy (1) | dodaj komentarz do wpisu

.bip.bip.

czwartek, 03 lutego 2011 11:01

a więc byłam u lekarza. Pani doktor stwierdziła, że mam typowe objawy kamieni w nerkach (aaa...?!). Otrzymałam skierowanie na jakieś badania i USG (kurde, wizyta u prywatnego lekarza: 75 zł za dziesięć minut spędzonych w gabinecie). Wstałam dopiero teraz (wolne!) więc chyba już sobie poszłam. Przesiedzę cały dzień w domu. Wczoraj zrobiłam sobie mały prezent i zakupiłam cztery świetne książki Kinga. Będę miała co robić.

 



ilość komentarzy (2) | dodaj komentarz do wpisu

gdy spróbuję już; się obudzić

wtorek, 01 lutego 2011 18:56

Ponad życie
i dłużej
a co, jeśli obudzą się oczy
a obok ukochane
które nie ma w sobie oddechu?

i na nic spadające z rynien łzy
kiedy dotykiem czuję zbyt zimne
oczy i dłonie
których przecież dopiero teraz
tak naprawdę nie będzie?

skulił się w sobie wieczór
czy noc i poranek, jeden
pies to wiedział
a muzyka grała za głośno
nie słyszałam
ostatniego wydechu dymu

nagich słów i
splecionych ostatkami próśb
rzucanych po pokoju butelek

oby nie zabrakło
tych nad wyraz pięknych
zmierzchów i wschodów
pośród szczerych miłości
ponad życie



ilość komentarzy (3) | dodaj komentarz do wpisu

. bzzzz.

wtorek, 01 lutego 2011 14:57

dziękuję Alguien :** wiesz...

 

a ja chora. Mam jakieś problemy z plecami i czuję się jak stara babcia. W pracy też jakoś się nie układa, co chwilę nowe problemy, a poprzednie wciąż niedokończone. Cierpię na brak kogoś bliskiego, sącząc co wieczór pieprzone drinki. Jakaś melancholia. I nic mi się nie chce.

A dla Was mam fotki mojego kontunuowania.

 



ilość komentarzy (8) | dodaj komentarz do wpisu

czwartek, 21 września 2017

ile osób odwiedziło:  2 018 134  

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz proszę na maila: tamas.shane@gmail.com

podsumowanie na pod koniec dygresji

ile osób odwiedziło: 2018134
ilość moich wpisów:
  • liczba: 404
  • komentarze: 13728
żyję tutaj dopiero : 3557 dni

dopisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: