Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 659 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

wersy pisane ustami.

niedziela, 26 lutego 2012 23:13

 

pomiędzy skrawkiem a częścią istotną
ciarki plecami poszły ukradkiem;
uczucie jest spazmem niemych rozmów,
nadpobudliwym odruchem gestów;

krzyk tylko w duszy jest aż nazbyt
kojącym wszelkie zmysły;
dotknięcie zawiesza się w powietrzu,
obumiera pod obfitym deszczem.

horyzont zawęża cztery ściany.
skupia punkt
w jednym nerwowym uśmiechu;

jest znany sposób na istnienie -
wtoczyć się szczytem,
zmieść się upadkiem.

 



ilość komentarzy (8) | dodaj komentarz do wpisu

trzeci miesiąc.

sobota, 25 lutego 2012 10:03

A. pojechała do domu, ja w poniedziałek wyjeżdżam. Dzisiaj dopiero trzeci miesiąc mija, a wszystko już się zaczyna pieprzyć. Nie chcę się rozpisywać i zastanawiać. Chcę już spokoju. Dopadł mnie jakiś dziwny paradoks podczas czytania ostatnich wpisów. Czy byłam zbyt szczęśliwa? Może nie zasługuję na to uczucie. "Wierzę, że właśnie Ją spotkałam" - metafora miłości, która została usunięta wraz ze mną z mojego życia.



ilość komentarzy (9) | dodaj komentarz do wpisu

z tytułu braku tytułu.

środa, 15 lutego 2012 10:17

obie z A. jesteśmy chore i leżymy w łóżku. Wraz z Mielonkami postanowiłyśmy Walentynki spędzać nie jak wszyscy zainteresowani 14-go, tylko 11-ego. Jeździłyśmy z Mielonką pół dnia po sklepach w poszukiwaniu prezentów. Dostałam śliczny zegarek i wszystkie strony były zadowolone z otrzymanych prezentów... :) mimo wszystko, wczoraj również spędziłyśmy wieczór w czteroosobowym wspólnym towarzystwie przy kolacji ze świecami. Niedawno zakupiłyśmy sobie dwie koszatniczki, Chip'a i Dale'a. W piątek bodajże pojechałyśmy również w czwórkę do Milk Clubu w Katowicach. Impreza całkiem sympatyczna, choć tłum niesamowity i podróż powrotna okazała się jedną wielką zimną masakrą, jednak nie ma co narzekać. Próbuję odzyskać od K. swojego netbooka, umawia się ze mną od dwóch ponad miesięcy, że mi go zwróci, jak i pieniądze na które się umawiałyśmy, jednak wciąż przesuwa terminy i nie mogę na dobre pozbyć się jej ze swojego życia. Czy to takie trudne oddać coś, co nie należy do tej osoby? Zaczyna mnie to porządnie wkurwiać, dobrze, że mam na netbook papiery, inaczej mogłabym się z nim pożegnać. To jest chore, utrzymywać kogoś przez dobre 10 miesięcy i jeszcze upominać się o swoje... pomijając tą chorą sytuację, jest super. Pokupowałam kilka książek, jakieś ubrania (w końcu mogę sobie pozwolić), kupiłam sobie pierwszą zapalniczkę zippo, myślimy z A. nad kupnem telewizora z HDMI, ale to za jakiś miesiąc, dwa może.



ilość komentarzy (8) | dodaj komentarz do wpisu

wtorek, 27 czerwca 2017

ile osób odwiedziło:  2 013 569  

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz proszę na maila: tamas.shane@gmail.com

podsumowanie na pod koniec dygresji

ile osób odwiedziło: 2013569
ilość moich wpisów:
  • liczba: 403
  • komentarze: 13726
żyję tutaj dopiero : 3471 dni

dopisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: