Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 657 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Bezwstydny aromat; nad krukami ocalały; 29.04.2014r.

wtorek, 29 kwietnia 2014 0:31

 

i leżała jak wcześniej, pamiętasz?

skryta i cicha niczym powietrze spod przykrycia.

nad nami głosy, dźwięki, przebił się ktoś przez drzwi

nie, to nie była ta z dźwignią.

gdzieś wokół wspomnienia powracały jak wcześniej

tort i Mikołaj, pamiętasz...?

i dzieci, tak, te małe dzieci tak wzrosły!

na piedestale codzienności już nie musisz stawiać;

królowej, która mocniejsza od króla.

a one wciąż biegają wokół nas niczym łzy,

które zaczęły zapominać, do kogo naprawdę należą;

nad nami huczy ten jeden, jedyny wiatr

i wciąż czujesz te same dźwięki,

które tworzyłaś wraz ze mną 

jakieś miliony, siedem lat wcześniej. 

 

oczywiście wiersz, jak co roku w ten dzień. Nigdy nie zapomniany, zawsze w kierunku tej, jedynej osoby. Urodziny przywitałam z dwiema siostrami - z jedną dzięki Skypie, i z drugą - przy boku. Obie kocham najbardziej. Wszystkie trzy i brata kocham najbardziej. Kotek - jesteś spełnieniem mych marzeń. Wszystkiego najlepszego w dniu moich 26 urodzin!! hehe :D



ilość komentarzy (50) | dodaj komentarz do wpisu

nie plakala; to oczy drzały.

sobota, 26 kwietnia 2014 14:56

myślisz,  że dzień można wykreślić papierowym sznurkiem i zawiesić na klamce? Po dwunastej czterdzieści sześć było, sprawdzałam wielokrotnie a może raz; ale dwudziesty trzeci,  to już z pewnością. Ktoś;  to ja miałam nie pozwolić czy ktoś stojący obok? Kto miał się nie zgodzić aby ktokolwiek ani cokolwiek nigdy nas nie oddalił od siebie? O kim mowa stojąc na szarozielonych błoniach, ściskając przemarznięty płaszcz, tuląc po kieszeniach drobne, za które kupimy dodatkowe łzy? Wiatr prawie wyrywa serce; nie, nie wiatr, a powyżej ciężkie chmury sprowadzą wkrótce deszcz. Może przyjdzie mgła za nami i porwie wgłąb; zostaniesz szczęśliwa, bo nie w tobie; to ze mnie wyszło bezczelne zło i zadarło z moralnością. Nie zrozumie ten, który nie potrafi leżeć w ciszy samotnego domu, bawiąc się kroplami, rzucając z góry w dół i na odwrót. On słyszy tylko krzyki i trzaski; czasmi uderzy coś w niego, więc umrze. Ale musi wrócić, skoro pragną dalej linczować. Można być samotnym pośród tłumów. Można cierpieć z myślą,  że jest tam gdzieś to szczęście zakopane, ale w podłodze nie ma rys; pelna nieskazitelność. A zanim przedostanie się tam, gdzie szuka nadzieji, odkryje ze smutkiem, że zostanie na dole, wcale jej nie znajdując; ból wciąż pozostanie zbyt prawdziwy, więc dlaczego go nie przedłużyć o kolejne kilka czy kilkanaście lat, gdy przynajmniej prawda jest już znana...?

 

za każdym razem więcej. 



ilość komentarzy (9) | dodaj komentarz do wpisu

świątecznie, radośnie!

sobota, 19 kwietnia 2014 21:33

zanadto splecione, a oczy wtulone w przyciemniony blask zza okna. Może za wcześnie się stało, a może zbyt późno, też ciężko określić. Wilgotne i ciepłe, rozrzucone pod nami. Mówię wolno, a może przygasłam, już sama nie wiem, kiedy straciłam określony przecież wyraźnie wątek. Dwa inne pokoje, czasami trzy, doliczmy kuchnię czy też łazienkę, w których rzecz jasna ciężko tak sobie, o, znikąd przysnąć. Szklanki stoją czasem bliżej, niż przytulające się kolana. Osoby, już nie nakreślone słowem postacie są najważniejsze. Miękkość warg, ciepło ud, zapisane na płynnych kartkach internetu gesty i nieme słowa. Migawka, przesłona, migawka, a oczy utkwione w butelce, z której tylko my możemy się napić.

 

Święta w Hannoverze, z siostrą Agnieszką (nie, nie zakonnicą, tylko moją ukochaną, prawdziwą, dwa lata starszą siostrzyczką!), jej mężem oraz trójką cudownych siostrzeńców. W sercu nieustająca radość. Więcej napiszę po Świętach. Wszystkim czytającym i komentującym (bądź i nie), zdrowych, pogodnych, i udanych, nie tylko Świąt. :) buziaki i dodatek: ja z siostrą (po prawej to ja). :***

 

 

 

10153188_739486932762514_6934287808548323690_n.jpg

 

 

 



ilość komentarzy (11) | dodaj komentarz do wpisu

każdą nanosekundą kilometra coraz bliżej.

wtorek, 08 kwietnia 2014 12:02

 równo miesiąc temu poznałam moją biologiczną mamę,  o której istnieniu nie miałam pojęcia i świat stanął na rękach.  Miesiąc temu szczęście przepełniło mnie calkowicie jak i poczucie oklamywania mnie przez tyle lat. Zylam w blogiej nieświadomosci czasami praktycznie tuz za rogiem dzielac to samo małe miasto z mamą.  Kilka lat mieszkajac koło siebie. Nieraz musiałam Cię widzieć.  Moze i z roztargnienia popatrzyłam Ci w oczy mimochodem. Może stalam przed Tobą w kolejce sklepowej. Nieraz musiałam robić zakupy w sklepie, do którego zdarzało Ci się wybrać.  Może słyszałam Twój śmiech i zapamietalam go, aby znów sobie przypomnieć? Powietrze mgliste od oparów, obce ramiona tulą, dziś przyszedł dzień na dziś,  głowa przesycona informacjami stara się obrać właściwy tor. Mamo, mamo. 25 lat pustki i samotności w towarzystwie zupełnie nieznanych mi osób.  Mamuś wróciłaś. Grzech jest mi obcy, nie czuję go w Tobie, a delikatne krople nie przeszkadzają w obecności jak kiedyś,  gdy musiały się skrzętnie chować przed światem tych starszych. Tak Cię kocham, tak bardzo. I siostry,  dałaś mi siostry i brata! Wszystkich wspaniałych,  choć jedna zbyt szczelnie zamknięta w krainie, z ktorej nie chce się chwilowo wydostać, a kiedy już zechce coś zmienić kraina skostnieje i być może już nigdy nie będzie miejsca na zmiany. Rozpacz wskazana a moze po prostu nie myśleć... z moją Agnieszką (taką pośrednio wiekowo) widzę się już za 3 DNI. Rozpiera mnie radość i wewnętrzna energia mimo tego, że jestem w miejscu, w którym nikt zdrowy na umyśle nie chciałby być.  Ale cóż,  jestem tu na własną sugestię,  więc nie ma powodu aby marudzić, tylko się cieszyć,  iż za niedługo będę ściskać swoją siostrzyczkę.  Dużo tu jeszcze do szczegółowego opisania, ale zajmę się tym, jak dorwę się do komputera a nie telefonu. Wpis dedykowany G., o co mnie tak prosiła.  Kocham Cię :* buziaki wszystkim.



ilość komentarzy (11) | dodaj komentarz do wpisu

wtorek, 27 czerwca 2017

ile osób odwiedziło:  2 013 510  

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz proszę na maila: tamas.shane@gmail.com

podsumowanie na pod koniec dygresji

ile osób odwiedziło: 2013510
ilość moich wpisów:
  • liczba: 403
  • komentarze: 13726
żyję tutaj dopiero : 3471 dni

dopisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: