Bloog Wirtualna Polska
Są 1 267 742 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Europabrücke - Austria - bungee i Bałtyk... :) dzieje się!

niedziela, 21 lipca 2013 8:05

shark, jestem, jestem, nie miałam dostępu do internetu, a przez telefon nie da się specjalnie dodać wpisu na blooga. :D to na co czekasz, jeszcze poczeka w odstawce, gdyż nawet nie mam tych słów zapisanych przy sobie. haha, ile to już czasu? No. tak spodobało mi się bungee w Zakopanem, że aż postanowiłam skoczyć raz jeszcze, tym razem oczywiście za cel obrałam sobie wyższy punkt, a mianowicie most Europabrucke w Austrii. Szaleństwo, wrócić do swojego miasta, by po tygodniu stwierdzić, że wyjeżdżam specjalnie do Austrii, bo znalazłam bungee. Haha, nie, normalna nie jestem... więc po drodze zajechałam do Szklarskiej Poręby, stamtąd na Czechy, Niemcy i meta. Kilka dni pełnych wrażeń. Aha, jeśli chodzi o bungee, to jak w Zakopcu 90 metrów wysokości, tak w Austrii dokładnie 192. Więc... super! ZDECYDOWANIE za drogo, o wiele drożej niż w Zakopanem, ale nie ma co narzekać, tylko korzystać z życia, póki można jeszcze. Zastanawiałam się chyba z 3 minuty, ale kto powiedział, że skok z samą liną jest taki prosty... tak czy inaczej, jakby ktoś był zainteresowany, to przesłałam filmik na YouTube, więc jeśli ktoś z Was czytających byłby zainteresowany, to pytać, a namiary podam. No. I tak od tej Austrii począwszy, pomyślałam sobie, że trzeba jeszcze Polskie morze zaliczyć przy okazji, więc odwiedziłam Kołobrzeg, Grzybowo (świetna plaża nudystów!) i teraz też jeszcze kilka dni na pomorzu. A potem powrót do siebie i prawdopodobnie wyjeżdżam za granicę do pracy. Nie jest to jeszcze pewne na sto procent, ale liczę jednak na to, że się uda. Plan jest taki, że chciałabym co dwa tygodnie zjeżdżać na tydzień, więc nie wiem, czy taki układ będzie możliwy. Tak czy inaczej, po znajomości załatwione, więc będę dobrej myśli. Jeśli chodzi o sprawy innego typu, to na przykład Cocaina jest pod dobrą opieką Ewy i Oli, właściciel mieszkania narzeka, że nie może się ze mną zobaczyć, rodzice dalej mają wyjebane (to temat, którego raczej wolę nie poruszać), na Woodstock nie pojadę, nie chce mi się, Chiquita została uprowadzona, ale już się odnalazła, a koleś, który ją uprowadził siedzi w więzieniu (to zdecydowanie długa historia, poza tym nie ma sensu jej opisywać. Mam tylko nadzieję, że temu kolesiowi się nieźle dostanie), pierwszy raz w życiu grałam w cymbergaja takiego śmiesznego, a kolczyk w wardze mi się sprzeciwia, chyba nie polubił morskiej, zasolonej wody. Swoją drogą genialne wczoraj były fale, przez jakieś 1,5 godziny. Można było sobie krzywdę zrobić, a nurt znosił tak mocno, że nie dało rady się praktycznie poruszyć w przeciwną do niego stronę. Genialnieeeee. Rozpisałam się, jakie to nietypowe. Tak. Będę kończyć to pisanie, jakieś śniadanie by się przydało zarzucić, i trzeba zwiedzić nowe miejsce. <3 pozdrawiam wszystkich odwiedzających, czy komentujących, i tych niekomentujących także. :D 



ilość komentarzy (41) | dodaj komentarz do wpisu

czwartek, 21 września 2017

ile osób odwiedziło:  2 018 110  

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz proszę na maila: tamas.shane@gmail.com

podsumowanie na pod koniec dygresji

ile osób odwiedziło: 2018110
ilość moich wpisów:
  • liczba: 404
  • komentarze: 13728
żyję tutaj dopiero : 3557 dni

dopisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: