Bloog Wirtualna Polska
Są 1 267 742 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

moja.

wtorek, 04 września 2012 17:56

rozwijam skrzydła i pędzę przed siebie - jestem pewna, że tam jesteś. Czekasz cierpliwie aż pojawię się na horyzoncie, choć przecież i tak w każdej sekundzie jestem obok, najbliżej jak tylko mogę. Czuję się tak, jak zawsze chciałam i mogę to powtarzać do znudzenia. Nie, mnie to nie nudzi. To Ty, My. Nie potrafimy być nudne. Prawdziwość nie ma szans się nudzić. I po kolei, po trochę, wciąż do przodu. To Niekończąca Się Opowieść. Mogłabym pisać o Tobie bezustannie. Wyrażać Cię na milion sposobów. Trwać w tym azylu i rozszerzać jego granice. Tworzyć, wymyślać, spełniać się, zostać zapamiętaną, robić to, co jeszcze nie zostało spełnione, bawić się marzeniami i dążyć do ich realizacji. To jest świat, w którym chcę istnieć tylko z Tobą i na zawsze. Jeśli to jest prawdziwe, to będzie trwać. A wiem, że jest, czuję to. Najważniejsze, aby być w końcu sobą, nie ograniczać się ze względu na innych, robić wyłącznie to, co się kocha. Jestem przeszczęśliwa i nie zniszczę tego, co przynosi mi tyle radości. Po co niszczyć coś, co jest tak wspaniałe? Kupiłam deskorolkę, jeździłam po Galerii. Facet z ochrony wołał do mnie, więc udało mi się wywrócić i powiedziałam do niego... znaczy się, samo ze mnie wypłynęlo zdanie: "no i widzi Pan? Przez Pana się wyjebałam", na co on, że po Galerii nie można jeździć na deskorolce. Odparłam, że nigdzie nie było widocznego zakazu i Dobranoc. Pół żartem, pół serio, gdyż w sumie uśmiechnął się życzliwie. Zaliczyłam wizytę u mojej fryzjerki, tym razem wygoliłam także drugi bok. No, i można irokeza postawić, ale trochę się z nim pomęczę, jednak mam trochę tych włosów na głowie. Kupiłam trzy książki. Tematyka obiecująca, wręcz psychodeliczna, więc coś, co lubię. Słucham genialnych nut (Chiqui co chwilę coś przyjemnego podrzuca) i otwieram się na różne światy. Żabnica, Homarzec, wędzony Łupacz. To, co na fotoblogu. I wszechobecne uczucie spełniania. Malowanie obrazów pod Highlanderem, na Górce Śmierci. Wspólne, z podzielonym płótnem. Lewą ręką, czasem i prawą. Plany. Dach, domek, wyjazdy. Biegła za pociągiem, który w końcu musiał ruszyć. Płakałam, a ona biegła z wypiekami na twarzy i tej swojej bluzce w kwiaty, która mimo wszystko idealnie pasuje. Odliczam dni, to już tak niewiele, a jednocześnie jakby trwały zbyt długą wieczność. Zrobiłam sobie kolczyk przed chwilą w wardze, pośrodku. I tak wiele chcę jeszcze z Tobą zrobić! Mam w pamięci każdą minutę, nawet tą niezbyt konstruktywną, bo spędzoną przed ekranem telewizora, ale pamiętam, bo to z Tobą. Sny, w których byłaś główną aktorką. Mam je przed oczami. I wiem, że siedzisz tu, po lewej stronie, jak ja wczoraj.



ilość komentarzy (10) | dodaj komentarz do wpisu

czwartek, 21 września 2017

ile osób odwiedziło:  2 018 069  

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz proszę na maila: tamas.shane@gmail.com

podsumowanie na pod koniec dygresji

ile osób odwiedziło: 2018069
ilość moich wpisów:
  • liczba: 404
  • komentarze: 13728
żyję tutaj dopiero : 3557 dni

dopisz się, jeżeli chcesz dostawać informacje o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: